Banner
Newsy 07.09.2026 11:00 przez Redakcja 2 min czytania 32 wyświetleń

Wulkan sparaliżował lotniska w Indonezji. Utnknęło ponad 270 tys. podrĂłżnych

Wulkan sparaliżował lotniska w Indonezji. Utnknęło ponad 270 tys. podrĂłżnych

- "W związku ze wzmożoną aktywnością erupcyjną góry Anak Krakatau, operacje lotnicze w kilku portach zostały zawieszone" - przekazał w poniedziałek rano w mediach społecznościowych operator lotniska w Dżakarcie, firma Angkasa Pura.

Tylko w poniedziałek rano na stołecznym lotnisku Soekarno-Hatta odwołanych lub opóźnionych zostało 243 połączeń krajowych i międzynarodowych, co dotknęło blisko 30 tys. osób.

Wulkan uaktywnił się w piątek, wyrzucając lawę i wywołując eksplozje słyszalne z odległości setek kilometrów. Kolejne erupcje odnotowano w niedzielę. Wskutek tego wstrzymano tymczasowo ruch na ośmiu lotniskach.

Trudności występują również poza granicami kraju. Linie lotnicze Singapore Airlines, które odwołały wszystkie loty na lotnisko Soekarno-Hatta, zaproponowały trasę alternatywną przez Surabaję we wschodniej Jawie, jednak pasażerowie muszą samodzielnie zorganizować i opłacić podróż do lub z tego miasta.

Sytuacja na indonezyjskich lotniskach jest krytyczna. Wstrzymanie operacji lotniczych objęło ponad 2000 połączeń, a kluczowe porty, w tym międzynarodowe lotnisko Soekarno-Hatta w Dżakarcie oraz lotniska w prowincji Lampung, odwołały wszystkie wyloty i przyloty. Służby lotnicze co 30 minut prowadzą pomiary obecności pyłu w powietrzu, jednak wysokie stężenie cząsteczek wulkanicznych uniemożliwia bezpieczne prowadzenie rejsów.

- "Wszyscy siedzieliśmy przyklejeni do tablicy odlotów, próbując poradzić sobie z niepewnością. Ostatecznie musieliśmy spędzić noc na podłodze terminala wraz z dziećmi" - relacjonowała stacji BBC Fina, 46-letnia pasażerka uwięziona na lotnisku w Dżakarcie.

Tysiące podróżnych zmagają się z trudnymi warunkami na przepełnionych terminalach. Pasażerowie poszukują alternatywnych dróg transportu morskiego lub lądowego, jednak ograniczone możliwości przewozowe i brak wolnych miejsc w lokalnych hotelach znacząco utrudniają opuszczenie rejonu zagrożenia.

Wulkanologiczna Agencja Indonezji ostrzegła, że główne zagrożenie wiąże się z wyrzucaniem rozżarzonych skał, znacznymi opadami pyłu oraz potencjalnymi spływami lawy. Unoszący się w powietrzu popiół wulkaniczny stanowi również bezpośrednie zagrożenie dla silników samolotów.

Indonezja leży w pacyficznym "pierścieniu ognia", obszarze o wysokiej aktywności sejsmicznej i wulkanicznej. To jednak niejedyne zagrożenie związane z klęskami żywiołowymi, z którymi mierzy się ten archipelag. Od początku roku pożary strawiły ponad 200 tys. ha lasów i torfowisk.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Udostępnij artykuł

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!